Na jednym z forów kobieta wyżalała się nad swym upiornym życiem z psychopatą, od którego w końcu odeszła. Jeden z komentarzy, bardzo długi i naprawdę interesujący kończył tak celnie i trafiająco do rozumu, że chyba lepiej już powiedzieć nie można. Dlatego cytuję:
To nie jest kwestia tego kogo los stawia na drodze, tylko tego co świadomie wybierasz, a wybierać trzeba w toku racjonalnego rozumowania, a później jeszcze zaufać swojej dedukcji i się jej trzymać. Z jednej strony jesteś szczera, pozytywna, zdolna do uczuć, wyciągasz wnioski (szkoda, że po fakcie), jest w tobie dużo ciepła, z drugiej strony jest w tobie jakaś naiwność, masz przesunięte granice tego co akceptowalne, pewnie jeszcze zachwiane poczucie własnej wartości, jakieś nieprawidłowe wzorce z wychowania lub otoczenia. Myśl – bo inaczej zrównasz się z idiotkami w typie fryzjerek a la dzidzia piernik, które przez całe życie dawały się „opętać” co raz to nowym książętom bez zęba na przedzie, z rodzaju tych, za których nikt nie dalby złamanego grosza. Potem zostaje już tylko powtarzanie: „ Ja nie mam szczęścia do mężczyzn” – podczas gdy szczęścia zabrakło przy rozdawaniu rozumu. Ale jak pisałem, mam dla ciebie pewne uznanie i mam nadzieję, że to nie twój przypadek, bo niestety, coś, czemu nadałem nazwę syndromu „przymulenia fryzjerskiego” (napisałem o tym sążnisty artykuł w uznanym czasopiśmie naukowym) jest nieuleczalne. Reasumując. Psychol ponosi pełną odpowiedzialność za całe zło, którego się wobec ciebie dopuścił, a ty przemyśl jak działa twoje „sito”, skoro się przez jego oka do ciebie przedostał. Mam nadzieję, że pomogłem.
I jeszcze jeden wpis z artykułu Diany Nowek "Dlaczego kobiety trwają przy socjopatach i manipulatorach?":
Kobiety wyobrażają sobie, że to uczucie „porzucenia” wpłynie na nie w taki sam sposób, w jaki wpłynęło na nie w dzieciństwie. (Tak dla twojej informacji – tak się nie stanie).
Kobiety wyobrażają sobie, że on, będąc z nimi, będzie inny. Jeśli jest on naprawdę osobą patologiczną, to jest to w nim zaprogramowane. To JEST w jego DNA.
Kobiety fantazjują, że w przyszłości będzie on szczęśliwy i że coś je ominie. Jeśli jest on naprawdę osobą patologiczną, jego wzorce zachowania nie zmieniają się.
Fantazja to nie „tu i teraz”. To brak obecności w prawdziwym życiu, które dzieje się w tej chwili . To myślenie w stylu „gdzieś tam”. Wróć do tego, co jest prawdziwe teraz. Wypisz tutaj 5 najbardziej prawdziwych rzeczy na jego temat:
1. …
2. …
3. …
4. …
5. …
A teraz cofnij się, wyjdź poza te uczucia z dzieciństwa i spójrz na listę oczami osoby dorosłej. Nie możesz być porzucona jako dorosły, ponieważ gdziekolwiek się udasz, jesteś wszystkim, czego potrzebujesz jako dorosły człowiek. Nie masz potrzeby zależności, jaką miałaś w dzieciństwie. Być opuszczoną to być zależną od tego, kto opuszcza. Dorośli nie są zależni.
Twoje prawdziwe życie toczy się właśnie TERAZ, podczas gdy ty pogrążona jesteś w myślach o jego teatrzyku i patologicznej intrydze. OMIJA cię prawdziwe życie, które dzieje się teraz! Dramat, obsesja i natrętne myśli to zazwyczaj fantazje – o przeszłości albo teraźniejszości. Na pewno nie dotyczą chwili obecnej i tego, co dzieje się teraz. Spędzasz tyle czasu na fantazjowaniu, że pewnie zaniedbujesz swoje – a być może i swoich dzieci i przyjaciół – zdrowie, samopoczucie i szczęście. Wyobraźnia podpowiada ci „jeszcze troszkę czasu i on na pewno wszystko zrozumie i będę miała życie, jakiego naprawdę pragnę”.
Twoje życie toczy się teraz – nie w przeszłości ani gdzieś tam, w przyszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz