czwartek, 3 grudnia 2015

To jest twoje prawdziwe życie!

50b5322e2dff8

 

Najbliższe dla nas i najbezpieczniejsze wydaje się to, co najbardziej znane. Dla żony alkoholika: krzyki, awantury, strach przed mężem, bicie... Dla niekochanego, zdradzanego męża: praca, dużo pracy, jeszcze więcej pracy... Dla nerwicowca: lęk, niepewność, bóle, mdłości, zawroty, podejrzenia chorób... Dla depresyjniaka: smutek, obojętność, bezsensowność, sen, bezsenność, beznadziejność, bezruch...


Każdy z nas trzyma się kurczowo tego, co dla niego najbezpieczniejsze i najbardziej znane. Im więcej mówimy, że mamy tego dość, im więcej o tym myślimy, co nas dręczy, tym bardziej w to wchodzimy, wsiąkamy... Tym bardziej nasza podświadomość generuje i piętrzy kolejne przeszkody, aby się wyrwać z tego zaklętego kręgu. Najbardziej pasujące określenie do naszego życia to: NIESZCZĘŚCIE. Wszystko, co na zewnątrz, jest obce, wrogie, przerażające. Szczęśliwi, radośni, poskładani wewnętrznie ludzie drażnią i ma się ochotę od nich uciec gdzie pieprz rośnie. Najlepiej jest w naszej bezpiecznej strefie komfortu, w której umiemy się poruszać, oddychać, żyć.


Bo kim ja będę bez: alkoholika, zdradzającej żony, nerwicy, depresji?


Nie będę sobą! Dlatego nie, nie będę wychodzić poza strefę mojego komfortu. Nigdy!


Myślałeś kiedyś trochę inaczej? Próbowałeś chociaż myśleć? O tym, że życie poza tą zatęchłą bańką, w której jesteś, jest jak najbardziej Twoje! Że to jest właśnie TWOJE ŻYCIE, nie to, w które wpadłeś przez przypadek na chwilę i utknąłeś na taki kawał czasu! Od dziś często zamykaj oczy i wyobrażaj sobie, jak biegniesz w stronę naprawdę Twojego życia, które jest zielono-błękitno-słoneczne. I nikt ani nic cię na tej drodze nie zatrzymuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz